Stałam niepewnie przed chłopakiem
który cały czas mnie obserwował. Wstydziłam się. Nie wiem czego.
Ale nie lubię być w centrum uwagi. A ten wzrok Nialla. Niesamowity.
Nie mrugał. Cały czas mnie obserwował. Lecz to w co byłam ubrana
nie było w moim stylu. Nie lubiłam chodzić w sukienkach. Uważam
że nie wyglądam w nich dobrze.
Trochę tak dziwacznie – zakręciłam
się wokół własnej osi
Jesteś piękna – wyszeptał ledwo
słyszalnie, a ja spojrzałam w dół niepewnie gadając moją
sukienkę. - Ciesze się, że ciebie mam. - Nagle znajdowałam się w
uścisku chłopaka.
Niall spóźnimy się.
Tak masz rację – złapał mnie za
rękę i poprowadził w stronę wyjścia. Staliśmy przed Range
Roverem. - Poczekasz tutaj? Zaraz wrócę. Tylko pobiegnę po
kluczyki. - To było bardzo dosłowne. Zaraz po tych słowach
poczułam ciepłe usta chłopaka na moim policzku i zaraz go nie
było.
Czekałam przy samochodzie i oglądałam
okolice. Blondyn niedługo potem przybiegł. Nie chciał abym długo
czekała. Przytrzymał mi drzwi kiedy wsiadałam po czym sam usiadł
z drugiej strony.
Niall, najpierw musimy podjechać do
mnie do domu po zaproszenie, dobrze? - spojrzałam na niego a potem
na telefon sprawdzając godzinę.
Jak słońce – zaśmiał się. Zaraz
potem kierowałam go pod mój dom. Podróż zajęła długo. Podczas
niej, Niall sporo się zemną droczył : „Teraz w lewo” „Moje
lewo, czy twoje lewo?” „To jest to samo lewo” zaraz potem w
samochodzie wybuchał śmiech chłopaka z którego i ja się śmiałam.
Był uroczy.
To tutaj – wskazałam palcem
Dobrze, Sue powiedz że dziś nocujesz
u mnie i żeby się nie martwili.
Co? - zdziwiłam się
To co słyszałaś i nie zaprzeczaj –
uśmiechnął się. Byłam trochę zaniepokojona ale potem mu
zaufałam. Nie mógłby mi zrobić krzywdy.
Zostawiłam buty w samochodzie,
ponieważ mi się spieszyło, a w niech nie mogłabym biegać. Zaraz
po wejściu do domu wbiegłam na górę. Wyrzucałam książki z
mojej biblioteczki która stała w kącie pokoju. W jednej z nich
było zaproszenie. Po wyrzuceniu części książek znalazłam
zaproszenie. Kiedy wrzucałam do torby potrzebne rzeczy na nocleg u
chłopaka. Kiedy byłam w połowie pakowania moja mama stanęła w
progu niezamkniętych drzwi.
Ale pięknie wyglądasz! - zachwycała
się, lecz ja nie miałam czasu na wymawianie zbędnych słów.
Dziękuję. - już kończyłam.
Pobiegłam do łazienki aby zabrać z tamtą moją kosmetyczkę.
Kto cię tak wystylizował? Gdzie Cię
tak wystylizował? I Gdzie ty się wybierasz? - moja mam już nie
miała tego samego tonu.
Znajome. Na studniówkę. I do.. -
przeszkodził mi klakson samochodu Nialla – przyjaciela.
Idziesz na studniówkę? - zdziwiła
się mama
Tak, przecież tego chciałaś. -
wyprostowałam się i założyłam torbę na ramię.- Dobrze śpieszy
mi się. Nie martw się. Jestem w dobrych rekach. - pocałowałam
moją mamę w policzek i wybiegłam z domu. Kiedy wsiałam do
samochodu Niall od razu ruszył, a ja założyłam buty.
Już się bałem że nie będziesz
mogła wyjść i musiałbym wszystko tłumaczyć twoim rodzicom. -
zaśmiał się
Napisałabym Ci i tylko mamie. -
posmutniałam.
Jak..
Nie mówmy o tym. Proszę. - spojrzałam
na niego.
Dobrze. - położył rękę na mojej
dłoni.
Ta podróż była dłuższa, lecz Niall
mówił o wiele mniej. Chyba cały czas zastanawiał się co się
stało z moim ojcem. Nie chciałam o tym gadać. Przez niego
straciłam dzieciństwo i brata. Nienawidzę go. W końcu
dojechaliśmy. Niall starannie zaparkował i zaraz po wyjściu z
samochodu otworzył mi drzwi i pomógł wyjść. Zgiął rękę w
kącie prostym na której zawiesiłam swoją drobną dłoń. Na
ramieniu miałam zawieszoną torebkę a w drugiej ręce trzymałam
zaproszenie. Szliśmy w kierunku dużego budynku z którego
wydobywała się głośna muzyka. Kiedy staliśmy dałam zaproszenie
ochroniarzowi który je obejrzał po czym wpuścił i życzył dobrej
zabawy. Nie był zbyt uprzejmy. Na sali było mnóstwo spoconych i
nachlanych nastolatków. Nie byliśmy pod opieką nauczycieli więc
niektóre upite laski się rozbierały z czego ja i Niall mieliśmy
oglądną bekę.
Witam na twojej studniówce! - zaśmiał
się chłopak.
Na samym początku poszliśmy się
czegoś napić ponieważ na parkiecie nie było już miejsca.
Usiadłam z Niallem i rozmawialiśmy przez pewną chwilę.
Słuchaliśmy muzyki, a do niektórych kawałków Niall nawet śpiewał
co mi bardzo imponowało. Przy jednej piosence blondyn zerwał się z
miejsca i chwycił mnie za rękę. Zaczął mnie prowadzić przez
jakiś korytarz. W pewnym momencie się zatrzymałam. Było to przy
pewnym ciemnym zakątku pośród korytarzy. Była tam pewna gromadka
osób. Jedna osoba mnie tam zadziwiła. Byłam pewna że to ona.
-Meg! - krzyknęłam. Niall ciekawy co
robię stał koło mnie. Dziewczyna odwróciła się i wtedy byłam
pewna na 200% że to ona.
_
Przepraszam za powtórzenia. Zapewne zauważyliście szablon, nie jest on z "Sue", ponieważ nie mogłam znaleźć więc jest z "Meg". Dziękuję ze tak się postaraliście po tamtym postem. trochę wam to zajęło, nie powiem. Ale dziękuję ponieważ każdy komentarz mnie motywuje. Nic nie będę długo gadać. Szczęśliwego nowego roku! I niedługo biorę się za kolejny rozdział DLA WAS!!
Natalka.
swietny *.*
OdpowiedzUsuńbardzo podoba mi sie twoj styl pisania ;) czekam na nowy, no i coz .. xd milej pracy ;)
druga ♥ (znowu XD)
OdpowiedzUsuńśliczny rozdział! ciekawe, co będzie dalej!
nie mogę się doczekać!
jeśli chodzi o szablon z "Meg" zamiast "Sue" to i tak mi się podoba c: możesz sobie zamówić szablon tutaj: http://zaczarowane-szablony.blogspot.com/
tylko pamiętaj o regulaminie bo się strasznie czepiają XD czekam na nowy rozdział (ja też się już powtarzam :3 )
pierwsze co to bardzo fajny szablon :)
OdpowiedzUsuńa co do rodziału.. podoba mi się, fajnie piszesz x
nie mogę się doczekać nowego rodziału!